Polska

BAŁTYK  –  CO  TO  ZA  MORZE ?

Bałtyk – co za morze, skoro na świecie znalazło by się kilka jezior o większej powierzchni?  Rzeczywiście – wielka woda to nie jest, ale jeśli chodzi o żeglowanie to potrafi dać szkołę – oj potrafi ! A więc krótka charakterystyka  n a s z e g o*)  morza. Morze Bałtyckie**), krótko Bałtyk ma powierzchnię 384.703 km2***), a więc nie wiele więcej niż powierzchnia Polski. Klasyfikowany jest jako morze zamknięte, jako że Cieśniny Bałtyckie są tylko przesmykami dla statków. Dlatego wpływ Morza Północnego na bałtyckie procesy hydrologiczne jest ograniczony. Pod względem geologicznym jest morzem bardzo młodym. Co prawda, w odległych epokach geologicznych także była tu woda, ale zbiornik w obecnym kształcie uformowany został dopiero w epoce lodowej. Mniej więcej 10 000 lat temu nastąpiło gwałtowne obniżenie poziomu słodkowodnego jeziora lodowego, co utorowało drogę słonym wodom oceanicznym. Powstało słonawe Morze Yoldiowe. Część Bałtyku, oddzielająca nas od wybrzeża  szwedzkiego i duńskiego, a łącząca z brzegami litewskimi i niemieckimi ma powierzchnię 92 795 km2 i nosi nazwę Bałtyku Południowego. Dla innych celów wprowadzono dalsze uściślenia obszarów i w ten sposób pojawił się jeszcze Bałtyk Południowo-Wschodni. Ten rejon morza zasilany jest szczególnie obficie dopływami wód rzecznych. Wraz z opadami atmosferycznymi – wody te tworzą prąd powierzchniowy skierowany ku Cieśninom Bałtyckim. Zjawisko to powoduje powstanie  prądu przeciwnego, który dołem niesie z Morza Północnego cięższe wody słone. Średnie zasolenie naszej części Bałtyku wynosi około 7‰ i jest to tyle, na ile pozwalają przekroje poprzeczne Sundu i Bełtów.
Polskie wybrzeże otwartego morza jest morfometrycznie zróżnicowane. Wyspy Uznam i Wolin charakteryzują się stromymi brzegami klifowymi. Od Dziwnowa do Rozewia, wybrzeże w znakomitej większości jest nizinne*.  Przedstawia ono równinę moreny dennej, urozmaiconą pojedynczymi wzniesieniami moreny czołowej.  Wzniesienia morenowe pod Kołobrzegiem dochodzą do 83 m npm, a na wschód od Koszalina – nawet do 137 m npm. Szerokość całego pasa przybrzeżnego osiąga miejscami nawet 30 km. Wybrzeże na wschód od Rozewia, obejmujące  Mierzeję Helską jest niskie i monotonne. Łączna długość polskiego wybrzeża otwartego morza od Helu do granicy niemieckiej wynosi 182 mile morskie (337 km).

Bałtyk jest relatywnie morzem płytkim. Rozległe obniżenia dna, zwane głębiami – oddzielone są od siebie podmorskimi ławicami. Najznaczniejszymi ławicami na wprost wybrzeża polskiego są Ławica Słupska o głębokościach 14 do 21 m (odosobnione płycizny – 8 m) oraz Ławica Odrzana o głębokościach 6 do 9 m (odosobniona płycizna – 4,4 m !).  Z Ławicą Słupską wiązano kiedyś nadzieję łatwego i taniego pozyskiwania kruszyw budowlanych. Przygotowywano sprzęt pogłębiarski, „dalekobieżne” szalandy oraz bazę uszlachetniania pozyskanych z dna morskiego kruszyw w Bogatce – vis á vis przystani Jachtklubu Morskiego „Neptun” w Górkach. Projekt nie był szalony, jak zamysły odwracania biegu rzek, ale w nowych czasach „biznesplan” wykazał (być może przejściową) nieopłacalność przedsięwzięcia. Wypiliśmy nieco za to fiasko, bo już widzę, jakie to rygory dla ostatniej enklawy wolności (oczywiście pod pozorem bezpieczeństwa żeglugi) wymyślili by urzędnicy.
Bałtyk jest morzem prawdziwie żeglarskim. Ci którzy chcą żeglować, a nie odpoczywać – umieją to docenić. Niemiecka, szwedzka, duńska i fińska flota jachtów jest ogromna. W statystycznie średniej marinie tych krajów zmieściły by się wszystkie polskie jachty morskie. Warto, abyście czuli proporcje: nasze jachty morskie to około 1 promila ogólnej floty bałtyckiej. Okazujmy więc skromność przystającą do skali.

BRZEGI  KLIFOWE

W monotonii panoramy polskiego wybrzeża - krótkie odcinki wysokiego brzegu pozwalają bez żadnych nawigacyjnych zabiegów od razu zorientować się gdzie się znajdujecie. Nie zawsze są to w dokładnym tego terminu znaczenia - brzegi klifowe, ale z morza właśnie tak wyglądają . Ich łączna długość jest mała – zaledwie jedna dziesiąta odległości od Władysławowa do Świnoujścia. Wysokie brzegi zazwyczaj sygnalizują wąską plażę, możliwość zalegania kamieni, pniaków, cegieł (które stoczyły się w trakcie abrazyjnej destrukcji brzegu) oraz obecność różnych konstrukcji hydrotechnicznych, mających temperować agresję morza. Chodzi tu głównie o ostrogi palisadowe oraz opaski brzegowe. Nie wszędzie je spotkacie, ale należy być czujnym. Brzegi klifowe polskiego odcinka otwartego morza są zaliczane przez geologów do grupy klifów aktywnych (będzie o tym dalej).

Rozdział o brzegach klifowych w przewodniku żeglarskim nie znalazł się przypadkowo. Dotyczy szczególnie amatorów dalekobieżnej żeglugi plażowej. Razem z rozdziałami „Żegluga przybrzeżna” oraz „Sztrandowanie” ma dostarczyć niezbędne minimum informacji o brzegu, do którego będziecie dobijać, na który zamierzacie wywlekać swoje mieczówki.
Wszystkie odcinki brzegów klifowych są jednoznacznie nazwane, dokładnie zinwentaryzowane oraz systematycznie mierzone. A więc – ile ich jest?
- Klif Chłapowski – od Cetniewa do Rozewia. Charakteryzuje się stopniem osuwiskowym i ostro zarysowanym, pionowym progiem abrazyjnym*). Wysokości wahają się od 40 do 50 m npm.
- Klif Rozewski – od Rozewia do Jastrzębiej Góry. Używana jest także nazwa Klif Jastrzębski. Mimo zróżnicowanej budowy geologicznej – posiada niemal jednolitą koronę, wznoszącą się od 30 do 35 metrów npm. Z morza widoczny jest wyraźny próg abrazyjny oraz liczne nisze, świadczące o aktywności procesów osuwiskowych. Wysiłki obrony stateczności klifu, jak na razie okazały się mało skuteczne, jako że akurat w tym przypadku - to nie morze okazało się jego nagroźniejszym nieprzyjacielem.
- Klif Rowski – w rejonie Rowów. Jest króciutki, ma zaledwie 5 metrów wysokości, zbudowany jest z glin zwałowych
- Klif Dębiński – składa się z dwóch kilkukilometrowych odcinków. Jego wysokość waha się od kilkunastu do 35 metrów npm. Nachylenie zbocza jest zróżnicowane. Na odcinkach osypisk oscyluje w granicach od 500 do 600. I tu widoczne są nisze osuwiskowe. Duże obrywy zanotowano w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.
- Klif Ustecki – ma 2 kilometry długości i od 10 do 15 metrów wysokości. Zbudowany jest z piasków wydmowych, przewarstwionych iłami zastoiskowymi.
- Klif Jarosławski – okolice Jarosławca.  Nazywają go także Jarosławieckim. Jest to klif na wyraźnie wypukłym brzegu, w środkowej części wybrzeża polskiego.  Ma długość 2 kilometrów i wznosi się na 9 metrów na skraju wschodnim do 24 metrów na skraju zachodnim. Charakterystyczną cechą są znaczne zsuwy mas ziemnych, powodowanych przez poślizgi i ścięcia na granicach uplastycznionych przekładek iłowych i mułowych.
- Klif Sarbinowski – od Sarbinowa do Kołobrzegu. Wznosi się na wysokość 10 metrów npm. Składa się z licznych, ale krótkich odcinków stromego brzegu, ale o bardzo zróżnicowanej strukturze geologicznej.
- Klif Ustroński – okolice Ustronia Morskiego. Ma podobną wysokość jak sąsiadujący od wschodu Klif Sarbinowski, tyle że jest to klasyczny klif**) z glin zwałowych. Profil zbocza zbliżony jest do pionu. Widoczne są ślady dużych obrywów. Wraz z Klifem Sarbinowskim – łączna ich długość wynosi 8,5 kilometra.
- Klif Śliwiński – przy miejscowości Śliwin. Na początku lat 60-tych powstał tu tak duży zsuw , że zagroził Śliwinowi. Nadal sprawa jest poważna. Profil zbocza tego klifu jest wklęsły, a nachylenie od 400 do 500.
- Klif Trzęsacki – na wysokości wsi Trzęsacz, w jednej czwartej odległości między Niechorzem a Dziwnowem. Jest to zbocze gliny zwałowej, która podczas suszy, takiej jak latem 2002 – kurczy się, pęka i wreszcie obrywa.
- Klif Pobierowski – w pobliżu wsi Pobierowo. Ma dwa odcinki połączone tarasem akumulacyjnym i wydmą. Przeciętna wysokość to 10 metrów npm.
- Klif Woliński – składa się z dwóch odcinków. Między Międzylesiem i Międzyzdrojami na wyspie Wolin. Pierwszy odcinek to „woliński-wschodni” (do Wisełki). Jest wyższy – osiąga nawet 70 metrów npm. Nachylenie tej części klifu wynosi około 600. Drugi to „woliński-zachodni” (od Wisełki do Międzyzdrojów). Popłuczyny pierwszego.
Niestrudzony dociekacz historii inżynierii morskiej – nieodżałowany przyjaciel – inż. Zbigniew Szopowski przeprowadził swego czasu szereg porównań map katastralnych z różnych lat, z których wynika na przykład, że do czasu założenia opaski ochronnej – nasz najsłynniejszy i najbardziej północny przylądek Rozewie w ciągu 38 lat cofnął się aż o 90 metrów (!) Nie do wiary! Klif Jastrzębski cofał się średnio  o 0,45 metrów rocznie. Brzeg na wschód od Ustki, w ciągu 76 lat cofnął się prawie o 150 metrów. Klif Dębiński cofa się prędkością 1 m na rok, Klif Ustecki – 1,6 m na rok. Ma to wpływ na kondycję falochronów w Ustce.  Klif Jarosławski rocznie cofa się średnio o 0,55 m, Klif Sarbinowski (Gąski) – 1,55 m. Zachodniopomorski brzeg klifowy w rejonie Trzęsacza cofał się tak:
- rok 1750 – odległość klifu od kościoła – 58 metrów
- rok 1835 – odległość klifu od kościoła – 12 metrów
- rok 1855 – odległość klifu od kościoła – 5,5 metra
- rok 1868  - odległość klifu od kościoła – 1 metr
- rok 1900 – kościół runął
- rok 2001 – ostateczna zagłada resztek kościoła.
Ostatnia faza była skutkiem spowolnionego procesu obsuwania się klifu. Obecna prędkość to zaledwie 10 cm na rok.

Ostatnia ściana kościoła na szczycie Klifu Trzęsackiego.    Fot. Timm Stütz
Brzegi chronione są dwojako. Liczne ostrogi palisadowe mają za zadanie stworzenie przeszkód strumieniowi wodnemu, transportującemu rumowisko denne. Opaski brzegowe mają za zadanie stworzenie bezpośredniej ochrony linii brzegowej przed energią i dynamiką falowania morskiego. Przepływając koło Niechorza napotkacie multum ostróg oraz imponujących rozmiarów opaskę brzegową. Przez lornetkę poczytajcie sobie, co tam teraz młodzież na niej wypisuje. Pożyteczne te konstrukcje stanowią jednak śmiertelne zagrożenie dla jednostek, które nie trzymają się od nich w należytym oddaleniu. Z noclegowego planu sztrandowań podczas żeglugi plażowej – skreślcie ten odcinek brzegu.►


______________
*)     Dziś przymiotnik „nasze” wydaje się być zwyczajnym, oczywistym.
       Właściwą wagę tego słowa znali nasi rodzice i dziadkowie, którzy z
       niedowierzaniem i zachwytem przyjęli puckie zaślubiny Polski z
       morzem.
**)   łac. Signum Balticus, niem. Ostsee, szw. Ostersjön. Starożytni 
       śródziemnomorscy żeglarze  nazywali je – Pontus Euxinus (Morze
       Niegościnne).
***)  bez Cieśnin Bałtyckich, przez Duńczyków uparcie zwanych Cieśninami
       Duńskimi.
*)   Abrazja – proces niszczenia brzegu przez morze (falowanie, prądy, wiatry,
     opady). Na śródlądziu używany jest termin – erozja.
**)   Dla mnie punktem odniesienia „klasyczności klifów” jest oczywiście Klif
     Orłowski – kilkast metrów na N od mola w Gdyni-Orłowie. Czysta glina
     zwałowa, pionowa ściana, wielkie obrywy i ......plener wielu filmów oraz
     fotogramów.►►

Gdynia - Polska

Gdynia - Polska

Przystań jachtowa "Marina Gdynia" posiada 260 miejsc cumowniczych z dostępem do wody i prądu, a świetnie przygotowana infrastruktura sprzyja zainteresowaniu żeglarzy. Gdyńska marina spełnia wysokie standardy ekologiczne,...

Zobacz więcej
Mazury - Mikołajki

Mazury - Mikołajki

Położenie miasteczka nad atrakcyjnymi jeziorami stworzyło tu żeglarską stolicę Polski. W Mikołajkach znajduje się przystań Żeglugi Mazurskiej i około 1,5 tys. miejsc w hotelach, w tym Hotel Gołębiewski 1,2...

Zobacz więcej
Sopot

Sopot

Tekst autorstwa Kpt. Jerzego Kulińskiego, pochodzi z popularnej żółto-niebieskiej locyjki "Zatoka Gdańska, przewodnik dla żeglarzy, wydanie II rozszerzone" z 2007 roku. Opis ma charakter subiektywny i szczery.Żeglarzu!...

Zobacz więcej
Mazury - Giżycko

Mazury - Giżycko

Giżycko jest nazywane stolicą żeglarstwa w Polsce[3]. Jest jednym z głównych portów na szlaku wielkich jezior mazurskich i jednym z polskich ośrodków turystycznych i wypoczynkowych. Miasto leży nad jeziorami Niegocin,...

Zobacz więcej